W warszawskiej szkole -
"Więc jestem w owej Warszawie, której tak ciekawą byłam. Przyjechałyśmy o godzinie 9-tej wieczorem i stanęłyśmy w hotelu Saskim. Całą noc spać nie mogłam, ale to wina cioci Justysi. Wcale nie żałuję, że jestem pensyonarką; pragnęłam tego i rada jestem, że rodzice spełnili moje życzenia; gdyby nie